Na sygnale
Kierowca z blisko 2,5 promila zatrzymany przez świadków w Namysłowie
W minioną sobotę, 24 października, około godziny 21.30 w Namysłowie zatrzymano 38-letniego obywatela Ukrainy, który kierował Fordem mając w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.
- Zdarzenie miało miejsce w sobotę, 24 października, około godziny 21.30 w Namysłowie.
- 38-letni obywatel Ukrainy jechał Fordem slalomem i miał blisko 2,5 promila alkoholu.
- Świadkowie uniemożliwili mu dalszą jazdę i wezwali policję.
- Kierowc grozi do 3 lat pozbawienia wolności, konfiskata auta i zakaz prowadzenia.
Niepokojący sposób jazdy kierującego Fordem zwrócił uwagę innych uczestników ruchu drogowego. Pojazd poruszał się slalomem, stwarzając poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Świadkowie zatrzymali się i uniemożliwili mu dalszą jazdę, a następnie powiadomili policjantów.
Przebieg interwencji w Namysłowie
Po przybyciu we wskazany rejon policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie zastali osoby zgłaszające interwencję oraz Forda zaparkowanego w zatoce autobusowej. Za kierownicą siedział mężczyzna. Świadkowie zauważyli, że auto porusza się slalomem. Kiedy kierowca zjechał na zatokę, zatrzymali swój pojazd, aby sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Gdy podeszli do samochodu, wyczuli woń alkoholu.
Świadkowie wykazali się odpowiedzialnością i obywatelską postawą, uniemożliwiając kierującemu dalszą jazdę. Następnie zadzwonili pod numer alarmowy. Namysłowscy policjanci sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Wynik badania potwierdził przypuszczenia świadków i wykazał, że 38-latek miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.
Konsekwencje prawne dla nietrzeźwego kierowcy
Mężczyzna został zatrzymany w celu przeprowadzenia dalszych czynności, a jego samochód odholowano na parking strzeżony. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy i wykonali niezbędne czynności procesowe. Po wytrzeźwieniu 38-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Podczas przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Musi liczyć się również z przepadkiem pojazdu lub jego równowartości.
Źródło: komunikat Policji


